***

Przez szybki nurt powietrza (ostatniego
[ziemskiego),
całym sobą, całym, którego nigdy nie było,
w ucho igielne Najwyższego
[(najmniejszego),
będę (nie będący) wchodził i...
najpierw po tym, co zostawiam w Tobie
[(wszystko),
płakał najsłońszymi łzami,
Anioł przyodziany w zwyczajność utkaną
z cierpienia,
stracony po raz kolejny (Ty),
w Wielkie Serduszko,
niewarte serduszko tego bytowania (Twoje),
moja zimność położona w gorące,
kochające dłonie,
będzie czekać duch mój i kochać,
składając z krwi swoje znamiona,
kara czekająca, czy nagroda?,
ciągła, ziemska za mną podąża strona,
w Twoich oczach tylko złota, ciepła,
spokojna droga, (Kocham Cię),
ku niebiosom oczy wznoszę i nie wiem,
czy chcę jeszcze teraz... zapłakać,
krzywda wyrządzona, egoistyczna, cierpiąca
jednak zasłona,
poczekam na Ciebie i serce jeśli mi
pozwolą je zostawić,
złożę całe już czyste i bez strachu,
(mam nadzieję), w Twoje ramiona,
ciężka jest pozostawienia, ciężka jest
i zostania myśl poczyniona,
zrzucić chcę to, w co mnie ubrano,
wszystko pali, emocja każda silniejsza niż
[umysł,
z chaosu w chaos skoczę i jedno jest jeszcze
we mnie,
... to coś, co widzę w Tobie...,
Kochana.